Dyrektor generalny Telegramu, Pavel Durov, zachęca miliony Rosjan do „zebrania kilku VPN” jako platformywprowadza zaawansowaną aktualizacjętechnologii w celu zwalczania zakazu nałożonego przez rząd.
W sobotę Durow ogłosił aktualizację protokołu antycenzury aplikacji, co jest bezpośrednią reakcją na doniesienia, że łączność Telegramu w Rosji spadła zaledwie do 5%.
Novaya Gazeta i OONI przytoczyły tę liczbę po odnotowaniu gwałtownego pogorszenia się jakości usług. Mimo że Telegram wzmacnia swoją infrastrukturę, Durov nadal radzi użytkownikom w języku rosyjskim, aby na razie zostawili rosyjskie aplikacje w spokojuza pomocą VPN. Według doniesień Kreml już czyni postępy w wyłapywaniu i blokowaniu aktywnych połączeń VPN za pośrednictwem krajowych aplikacji.
Rosja zamierza wyciszyć telegram
W marcu władze rosyjskie całkowicie zablokowały Telegram, atakując najpopularniejszy serwis komunikacyjny w kraju po miesiącach sporadycznych zakłóceń.
Dane OONI obrazują następujące zdarzenia: gwałtowny spadek łączności w ciągu ostatnich 30 dni, który w piątek rano osiągnął szczytowy poziom 95%. Liczba ta oznacza gwałtowny wzrost w porównaniu z 79% wskaźnikiem awaryjności odnotowanym zaledwie 24 godziny wcześniej.
Zespół inżynierów Telegramu działał szybko. Zaledwie jeden dzień po przerwie w dostawie prądu wdrożono zaawansowany protokół antycenzurowy, a Durow publicznie napomniał wszystkich użytkowników w Rosji, aby natychmiast aktualizowali swoje aplikacje, aby przywrócić stabilne połączenie.
Moskwa uważa te ograniczenia za niezbędny środek zapobiegający działalności przestępczej i kradzieży danych. Durow całkowicie odrzuca takie sformułowanie, argumentując, że Kreml wykonuje manewr czysto polityczny; taki, który został zbudowany, aby skierować obywateli Rosji w stronę „MAX”, platformy komunikacyjnej, którą państwo może kontrolować.
Kilka organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi popiera ten pogląd. Ekspert RKS Global, Sarkis Darbinyan, powiedział TechRadar, że represje są wykalkulowanym wysiłkiem mającym na celu wciągnięcie ludności do objętego sankcjami państwa wirtualnego ekosystemu „bez względu na wszystko”.
Kreml wzmacnia kontrolę nad VPN
Ponieważ sieci VPN stają się kluczowym obejściem dla milionów Rosjan, władze wzmagają wysiłki, aby zamknąć tę trasę.
Po pierwszym zakazie Telegramu urzędnik państwowy Andrey Svintsov agresywnie stwierdził, że regulator mediów Roskomnadzor uruchomił techniczną możliwość selektywnego blokowania ruchu VPN, ostrzegając, że narzędzia pomagające ludziom ominąć zakazy wkrótce całkowicie stracą swoją skuteczność.
Jednak te twierdzenia nie sprawdziły się jeszcze w praktyce. Miliony użytkowników w dalszym ciągu omijają ograniczenia poprzez protokoły VPN, które sprawiają, że szyfrowany ruch wygląda jak standardowe przeglądanie Internetu. Durow potwierdził, że w Rosji nadal jest ponad 50 milionów ludziuzyskać dostęp do Telegramukażdego dnia dzięki VPN.
Kreml nie ustępuje jednak. W zeszłym tygodniu minister rozwoju cyfrowego Maksut Shadaev wprowadził program mający na celu „ograniczenie wykorzystania VPN”, publikując nowe warunki wstępne blokowania dla firm oraz nakładając opłaty i kary na osoby korzystające z VPN.
W terenie niektóre sieci VPN odporne na cenzuręjak Windscribe, Amnezia VPN i NymVPN potwierdziły TechRadar, że ich usługi działają na terenie Rosji. Jednak krajobraz szybko się zmienia i żadne pojedyncze narzędzie nie daje gwarancji.
Co to oznacza dla użytkowników
Oświadczenie Durowa o „zaopatrzeniu się” w więcej niż jedną usługę VPN to nie tylko ostrożna rada. To skuteczna strategia przetrwania. W przypadku awarii jednej sieci VPN użytkownicy mogą natychmiast przejść na inną, nie tracąc dostępu. Logika jest prosta: redundancja to ochrona.
Szersza sytuacja odzwierciedla znajomy schemat. Rządy ograniczają dostęp; programiści wycofują się z ulepszeń technicznych; użytkownicy starają się pozostać w kontakcie. Niezależnie od tego obecna kampania rosyjska wyróżnia się tempem i skalą. Władze nie tylko blokują aplikacje; niszczą cały ekosystem, dzięki któremu te aplikacje są w zasięgu ręki.
Telegram walczy z technologią. Jednak dopóki Kreml będzie zacieśniał swoją cyfrową kontrolę, odpowiedzialność za utrzymywanie połączenia nadal będzie spoczywać na indywidualnych użytkownikach, a także na sieciach VPN, z którymi zdecydują się współpracować.
Stawka jest wysoka, m.inZakaz WhatsAppadla ponad 100 milionów Rosjan i Telegramu znajdujących się pod ciągłą presją okno dostępu do zagranicznych aplikacji do szyfrowania wiadomości szybko się zamyka, co sprawia, że rada Durowa, aby „zebrać kilka VPN”, staje się coraz pilniejsza dla każdego, kto chce zachować prywatną komunikację w Rosji.
