Orzeczenie Trybunału UE Dostawcy VPN nie ponoszą odpowiedzialności za użytkowników omijających blokady geograficzne

Najwyższy sąd Unii Europejskiej to zrobiłpodjął ważną decyzjęw odniesieniu do kwestii prywatności cyfrowej i regulacji praw autorskich w Internecie. W szczególności Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że wirtualna sieć prywatna działa jako w pełni uzasadniony instrument techniczny.

W związku z tym sędziowie orzekli, że właściciele witryn internetowych nie mogą ponosić odpowiedzialności tylko dlatego, że niektórzy użytkownicy ich witryn korzystają z technologii VPN w celu pokonania ograniczeń regionalnych.

Ten poważny spór prawny dotyczył publikacji w Internecie rękopisów historycznych napisanych przez Annę Frank. Naukowcy akademiccy stworzyli bezpłatną cyfrową edycję jej oryginalnych pism na stronie internetowej zarejestrowanej w Belgii. Ochrona praw autorskich tych tekstów historycznych wygasła już na mocy belgijskiego prawa krajowego, co spowodowało umieszczenie materiału w domenie publicznej.

Jednakże prawa autorskie do niektórych rękopisów pozostają w Holandii aktywne do 2037 r. Aby wyeliminować wszelkie problemy prawne, wydawcy witryny zainstalowali proces blokowania geograficznego, aby uniemożliwić mieszkańcom Holandii dostęp do witryny. Skutkowało to jednak pozwami właścicieli praw autorskich przeciwko wydawcom w oparciu o założenie, że użytkownicy mogą łatwo ominąć witrynę za pomocą VPN.

Agencją odpowiedzialną za prawa autorskie do dzieł literackich Anny Frank w poszczególnych krajach jest Anne Frank Fonds. We wrześniu 2021 r. Fundacja Anny Frank podjęła decyzję o wydaniu elektronicznego wydania jej rękopisów, współpracując w tym celu z holenderskimi instytucjami szkolnictwa wyższego.

Zespół badawczy prowadził portal cyfrowy za pośrednictwem belgijskiego stowarzyszenia, aby skorzystać z lokalnych przepisów dotyczących domeny publicznej. Belgijskie przepisy dotyczące własności intelektualnej umożliwiają bezpłatny publiczny dostęp do rękopisów historycznych po wygaśnięciu warunków praw autorskich.

Holenderskie prawo autorskie utrzymuje przejściowe zasady ochrony rozszerzające prawa do określonych rękopisów pamiętników do 2037 r. Operatorzy stron internetowych wprowadzili narzędzia do blokowania geograficznego adresów IP, aby zapobiegać połączeniom pochodzącym od holenderskich dostawców usług internetowych.

Odwiedzający próbujący przeglądać rękopisy z regionów objętych ograniczeniami widzieli wyraźne ekrany powiadomień wyjaśniające terytorialne ograniczenia praw autorskich. Zamiarem zespołu wydawniczego było ograniczenie dostępu wyłącznie do terytoriów, na których teksty historyczne znajdowały się w domenie publicznej.

Pomimo tych barier cyfrowych Fonds Anne Frank wszczął postępowanie prawne przed holenderskimi sądami w celu zablokowania publikacji cyfrowej. Posiadacze praw twierdzili, że obywatele Holandii mogą z łatwością zamaskować swoją rzeczywistą lokalizację za pomocą wirtualnych sieci prywatnych.

Wybierając lokalizację serwera w Belgii, holenderscy czytelnicy mogli ominąć ograniczenia geograficzne i przeglądać chronione rękopisy. Posiadacze praw argumentowali, że sama możliwość obejścia VPN sprawia, że ​​bariery techniczne witryny są całkowicie nieskuteczne w świetle międzynarodowego prawa autorskiego.

Sądy holenderskie oceniły, czy projekt internetowy stanowił nielegalne udostępnianie opinii publicznej w Holandii. Posiadacze praw nalegali, aby wydawcy musieli zagwarantować całkowitą izolację regionalną przed udostępnieniem w Internecie plików należących do domeny publicznej.

Spór prawny nasilał się w systemie sądownictwa do czasu, gdy Sąd Najwyższy Holandii skierował kluczowe kwestie techniczne do sędziów europejskich. Sąd krajowy zwrócił się do najwyższego trybunału Europy o wyjaśnienie, czy dostępność VPN podważa ważność prawną środków blokowania geograficznego witryn internetowych.

Dokonując oceny art. 3 dyrektywy 2001/29/WE dotyczącego pojęcia publicznego udostępniania, Trybunał Sprawiedliwości wyjaśnił w swoim orzeczeniu, w jaki sposób wydawcy powinni stosować zaawansowane narzędzia technologiczne w celu transgranicznej dystrybucji utworów.

Najnowocześniejsza technologia blokowania geograficznego wykazuje wyraźny cel operacyjny polegający na ograniczeniu nieautoryzowanego dostępu regionalnego. Sąd stwierdził, że możliwość obejścia przepisów przez użytkowników nie powoduje, że technologiczne środki ochrony są nieskuteczne.

Sędziowie potwierdzili, że usługi wirtualnych sieci prywatnych funkcjonują jako uzasadnione narzędzia techniczne zapewniające prywatność cyfrową. Trybunał podkreślił, że oprogramowanie VPN zapewnia ważną ochronę bezpieczeństwa standardowym użytkownikom Internetu na całym świecie.

Ponadto sędziowie zauważyli, że możliwość ominięcia kontroli lokalizacji przez poszczególne czytniki nie unieważnia najnowocześniejszych granic technicznych. Decyzja jest zgodna z innymi orzeczeniami europejskimi, które wzmocniły ochronę prywatności. Nie tak dawno temu orzekł to również holenderski sędziaFacebook naruszył zasady ochrony danych.

W rezultacie wydawcy spełniający podstawowe wymagania dotyczące blokowania geograficznego nie naruszają praw autorskich, gdy użytkownicy ręcznie przeskakują regionalne bariery cyfrowe.

Trybunał odniósł się także do szczególnej odpowiedzialności prawnej dostawców usług wirtualnych sieci prywatnych w sporach dotyczących praw autorskich w Internecie. Sędziowie potwierdzili, że dostawcy VPN nie zapewniają bezpośrednio użytkownikom końcowym dostępu do chronionych dzieł twórczych.

Usługa VPN po prostu szyfruje ruch sieciowy i kieruje pakiety danych przez połączenia z serwerem zdalnym. Dlatego dostawcy oprogramowania nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej, gdy klienci indywidualni korzystają z narzędzi ochrony prywatności w celu uzyskania dostępu do stron internetowych z blokadą geograficzną.

Odpowiedzialność za nieskuteczne mechanizmy kontroli bezpieczeństwa ponoszą wydawcy treści, a nie twórcy narzędzi programowych. Jeśli witryna internetowa nie wdroży odpowiednich narzędzi do filtrowania adresów IP, osoba, która przesłała treść, ponosi pełną odpowiedzialność prawną.

Jeśli jednak wydawcy instalują standardowe, najnowocześniejsze systemy blokowania geograficznego, właściciele praw autorskich nie mogą pociągnąć do odpowiedzialności witryny ani dostawcy VPN. To rozróżnienie ustanawia wyraźne granice między obowiązkami w zakresie bezpieczeństwa platformy a narzędziami oprogramowania zapewniającymi prywatność stron trzecich.

Szerszy wpływ na prywatność cyfrową i publikacje online

Orzeczenie sądu ustanawia ważny precedens prawny w zakresie praw cyfrowych we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Właściciele praw autorskich nie mogą już żądać całkowitego, globalnego zakazu oprogramowania chroniącego prywatność podczas sporów terytorialnych.

Wydawcy internetowi mogą bezpiecznie hostować treści należące do domeny publicznej, wdrażając standardowe oprogramowanie do filtrowania adresów IP. Orzeczenie chroni organizacje edukacyjne i archiwa cyfrowe przed nieuczciwymi roszczeniami prawnymi i finansowymi w przypadku udostępniania danych historycznych.

Obrońcy praw cyfrowych z zadowoleniem przyjmują decyzję o zapewnieniu ochrony kluczowych technologii szyfrowania i prywatności lokalizacji przed nadmiernymi regulacjami. Wiele rządów w Europie spotkało się z krytyką w związku z możliwymi ograniczeniami w korzystaniu z wirtualnych sieci prywatnych.

Debaty polityczne w różnych krajach groziły ograniczeniem dostępu VPN pod pozorem egzekwowania przepisów dotyczących weryfikacji wieku w Internecie. W decyzji Europejskiego Trybunału Stanowczo broni się narzędzi ochrony prywatności jako technologii zgodnej z prawem, która spełnia podstawowe funkcje bezpieczeństwa codziennym obywatelom.

Orzeczenie zapewnia niezbędną jasność prawa badaczom akademickim zarządzającym międzynarodowymi projektami z zakresu humanistyki cyfrowej. Złożone różnice między krajowymi przepisami dotyczącymi praw autorskich często komplikują inicjatywy edukacyjne online transgraniczne.

Oznacza to, że badacze mogą teraz korzystać ze standardowego oprogramowania do ograniczania adresów IP bez obawy o nieoczekiwaną odpowiedzialność prawną w krajach sąsiednich. Orzeczenie sądu gwarantuje, że terytorialne różnice w zakresie praw autorskich nie paraliżują uzasadnionych wysiłków w zakresie publikacji w domenie publicznej na całym kontynencie.

Sprawa wraca teraz do Sądu Najwyższego Holandii w celu ostatecznego rozpatrzenia. Holenderscy sędziowie muszą sprawdzić, czy w okresie publikacji przypadającym na 2021 r. belgijska witryna internetowa korzystała z najnowocześniejszego oprogramowania do blokowania geograficznego.

Jeżeli sąd krajowy potwierdzi skuteczność systemu filtrowania adresów IP, wydawcy całkowicie odrzucą pozew dotyczący praw autorskich. Rezolucja prawna równoważy ochronę praw autorskich z praktycznymi granicami technicznymi w nowoczesnych sieciach cyfrowych.